Ayre Acoustics QB-9

Ayre QB-9 test
Ayre QB-9 opinie

Ayre Acoustic Inc. o firmie
Ayre Acoustic Inc. założył w 1993 roku Charles Hansen, który jest także konstruktorem. Siedziba firmy mieści się w Boulder w Kolorado, w mieście w którym znajduje się także kilka innych znanych firm z obszaru audio. Wszystkie produkty są montowane ręcznie i na miejscu przez amerykańskich techników, bez posiłkowania się chińskimi podwykonawcami. Także noszą dumne Made In USA i od razu widać też dbałość o materiały i wykonanie, które należą do lepszych na rynku, bez tandetnych cienkich blaszek i plastików. Dodatkowo wszystkie produkty są zbalansowane, a także mają układy bez sprzężenia zwrotnego, z naciskiem na naturalną i realistyczną prezentację muzyki, co należy do filozofii firmy
Ayre Acoustics QB-9 Asynchroniczny przetwornik USB DAC
Przetwornik został zaprezentowany na CES 2009 jako nowość i od razu pojawił się w wielu prezentacjach systemów high-endowych i wzbudził duże zainteresowanie. Nie miałem możliwości odsłuchiwania tego przetwornika w warunkach audiofilskich, a jedynie organoleptycznie mogłem go ocenić. Także bazuję na teście z Computer Audiophile oraz Stereophile.
Obsługa i budowa
Obudowa jest wysokiej jakości z drapanego metalu (stal nierdzewna ?) i dość solidna oraz ciężka. Front wykonano dodatkowo z obłego plastra aluminium. Na przednim froncie jest duży, niebieski wyświetlacz częstotliwości próbkowania. DAC nie posiada żadnych włączników, a konstrukcja jest prosta. Urządzenie jest więc przystosowane do stałego podłączenia do prądu, podobnie jak Alpha DAC. Gniazda umożliwiają połączenie USB z komputerem, możliwość zastosowania firmowej sieciówki oraz zapewniają wyjścia analogowe XLR i RCA. Dodatkowo są jeszcze dwa gniazda Ayrelink, podobne do telefonicznych gniaz RJ-11, z przeznaczeniem do połączenia z końcówką mocy oraz przedwzmacniaczem. Umożliwiają one synchroniczne wyłączanie lub włączanie jednocześnie wszystkich urządzeń Ayre.
Ayre_qb9_-_front
Ayre QB-9 panel przedni
Ayre_qb9_-_back
Ayre QB-9 panel tylny
Ayre_qb9_-_inside

Ayre QB-9 wnętrze

Przetwornik posiada wbudowany asynchroniczny interfejs USB, dzięki któremu można go podłączyć bezpośrednio do wyjścia USB komputera, bez konieczności zastosowania dodatkowego interfejsu USB/SPDIF, który jest konieczny np. w Berkeley Audio Design Alpha DAC. Nie posiada natomiast żadnych wejść cyfrowych SPDIF, czyli podłączenie z PC jest możliwe jedynie poprzez USB i nie można także podłączyć zewnętrznego transportu. Brak wejść cyfrowych, dla mnie osobiście, jest istotną wadą, gdyż nie daje żadnej alternatywy względem transferu USB, do którego na dzień dzisiejszy (przy niektórych innych urządzeniach) mam nadal pewne zastrzeżenia. Brzmienie bywa suche (mniej bogate w harmoniczne) względem wyjścia SPDIF lub AES/EBU. Tzw perfekcyjny clocking (redukujący jitter), którym chwalą się producenci stosujący asynchroniczne wejście USB, nie jest prawdopodobnie jedynym czynnikiem wpływającym na brzmienie. Jest to myślę powodem dlaczego tylko niektórzy producenci high endowi zdecydowali się zaimplementować asynchroniczny transfer USB w swoich przetwornikach. Nie ma go dotąd Alpha DAC, a zapowiadany przez Berkeley Audio Design specjalny interfejs USB/AES EBU dedykowany do tego przetwornika został oficjalnie zaanonsowany dopiero 28 marca 2011, a sprzedaż ruszy za kilka tygodni, chociaż nieformalnie był zapowiadany dużo wcześniej.
Ayre Acoustics w przetworniku zaimplementowało rozwiązanie o nazwie Streamlength Asynchronous USB, kupując licencję od Wavelength Audio, który był jego pionierem. Zapewnia ono redukcję jittera do niespotykanego wcześniej przy transferze USB poziomu. Sam przetwornik Ayre QB-9, mimo że stosuje rozwiązania od Wavelenght, różni się od podobnego przetwornika Wavelenght DAC. Ayre stosuje inne chipy oraz firmowy filtr cyfrowy Minimum Phase oraz jednoprzebiegowy 16-krotny oversampling, będące wynikiem własnych zaawansowanych badań. Mają one według producenta wpływ na zachowanie emocjonalnej warstwy muzyki. Jeśli chodzi o materiał muzyczny, to niestety jest on ograniczony do 96/24, ale w nowszych egzemplarzach dokonano up-grade rozszerzając próbkowanie do 192kHz. Nie zauważył tego jednak polski dystrybutor i nie wspomina nic o tym na www. Oprócz firmowego filtra cyfrowego, typowym rozwiązaniem Ayre jest w pełni zbalansowana konstrukcja.
Jeśli chodzi o konfigurację z systemami operacyjnymi, to z MAC OSX jest to proste. Wystarczy po podłączeniu wybrać QB-9 w ustawieniach Audio Midi Setup jako urządzenie wyjściowe. Natomiast jeśli chodzi o Windows XP i 7 to konieczne jest wgranie sterowników asio4all oraz potem odpowiednich wtyczek plugins do programów zarządzających biblioteką muzyczną.
Parametry techniczne i specyfikacja
Asynchroniczny tryb przesyłu danych dla wejścia USB
Filtr cyfrowy typu Minimum Phase
Jednoprzebiegowy, 16-krotny oversampling
W pełni zbalansowany układ, pozbawiony sprzężenia zwrotnego
Układ Equilock do obsługi urządzeń o aktywnym wzmocnieniu
Kondycjoner Ayre (opatentowany układ) filtrujący zasilanie z zakłóceń RFI
System komunikacji AyreLink.

 

Dane techniczne

 

Maksymalny poziom wyjściowy
2.05 V rms – RCA
4.10 V rms – XLR
Pasmo przenoszenia
DC – 20 kHz, +/- 0.25 dB
 
Odstąp sygnał/szum
110 dB (nieważony)
Wejście
1 USB, 44.1 kHz, 48 kHz, 88.2 kHz, 96 kHz, 176.4 kHz, 192 kHz
(do 24 bitów)
Wymiary
21.6 cm x 29 cm x 7.6 cm (S x G x W)
Waga
2.25 kg
Brzmienie
Filozofia brzmieniowa przetwornika wpisuje się w linię innych źródeł cyfrowych Ayre. Innych znaczy w tym przypadku wszystkich droższych od tego przetwornika. Także musiało dojść do jakichś kompromisów w porównaniu do droższych odtwarzaczy. Zachowane jest firmowe przywiązanie do prezentowania muzycznego/muzykalnego pierwiastka w kreowanym przekazie, bez tendencji do technicznego brzmienia, ale jednocześnie transparentnie, zarówno na materiale 44/16, jak i 88/24 i 96/24. Dźwięk nie jest ofensywny i dość lekki, ale bez akcentowania góry, która jest lekko zaokrąglona. Separacja i rozdzielczość wysokich tonów, szczególnie tych najwyższych, jest trochę na niższym poziomie. Najniższe tony ze skraju pasma, są natomiast mało konturowe, jakby trochę zamazane, ale te najniższe są obecne. Bas jest prezentowany ogólnie szczupło i czasem może brakować midbasu przyjemnie nadającego dźwiękowi masy. Kompromis w stosunku do droższych odtwarzaczy można zaobserwować więc na skrajach pasma.
W recenzjach powtarza się natomiast stwierdzenie dotyczące muzykalności, która jest na wysokim poziomie – „muzyka płynie” i jest obecna, zamiast powiedzenia „dźwięk jest odtwarzany”. Nie jest to jednak dźwięk upodobniony do urządzeń lampowych, tak jak niektórzy określają dźwięk Wavelength Cosecant. W porównaniu do znacznie droższych Alpha DAC lub przetworników DCS, brzmienie QB-9 jest określane jako mniej transparentne i nie tak głębokie, a scena jest kreowana z mniejszym rozmachem.
Ze względu na przedział cenowy bardziej stosowne jest porównanie QB-9 z Brystonem BDA-1 oraz Benchmarkiem DAC1HDR, który jest prawdopodobnie liderem sprzedaży w tym zakresie cenowym.  Na pewno Benchamark ma znacznie bardziej zaawansowane funkcje, włączając pilota i regulowany poziom wyjścia, który zastępuje przedwzmacniacz, a także kilka wejść cyfrowych, w różnych standardach. Sonicznie jednak bezsprzecznie ustępuje on przetwornikowi Ayre, którego przewagą jest także bardzo dobra implementacja asynchronicznego wejścia USB oraz wysokiej jakości stopień wyjściowy.
W porównaniu do Brystona sonicznie Ayre QB-9 również posiada przewagę, zapewniając zdaniem recenzentów bardziej homogeniczne brzmienie, ale od strony wyposażenia – opcjonalnego pilota, liczby wejść cyfrowych w różnych standardach, Bryston jest górą.
Testowany i nagradzany
HiFi+ – Product of the Year Award Winner – DAC of the Year
Stereophile – Recommended Components 2009 – rating A+
Stereophile – Product of the Year 2009
Computer Audiophile Suggested Hardware (CASH) List – 2009
Podsumowanie
Podsumowując, brzmieniowo ten przetwornik w swojej klasie cenowej jest na pewno liderem, z naciskiem na homogeniczne i muzykalne brzmienie, kosztem jednak skrajów pasma. Zaletą jest wysokiej jakości asynchroniczne wejście USB, ale wadą jest brak innych popularnych standardów wejścia cyfrowego, jak chociażby SPDIF. Jeśli chodzi o wyposażenie to jest ono spartańskie i minimalistyczne.
W jednym z audiofilskich polskich pism szykuje się w marcu recenzja tego przetwornika. Ciekawe co napiszą.
Za ile można kupić
Przetwornik kosztuje w Polsce 11.000zł, w USA 2500$.

PC Audio, DAC, Hi-End historia, DIY kolumny loudspeakers