Accuphase DP 78

Accuphase DP 78 test

DP-78_front(1) foto własne

DP-78_back(1)

foto własne

DP-78_inside(1)
DP-78_remote(1)
foto Accuphase.com                                                                                                                                                        foto własne
Wprowadzenie
 Odtwarzacze i wzmacniacze Accuphase zawsze należały do czołówki światowej. Wytwórnia poświęca wiele uwagi jakości wykonania, szlachetności materiałów i solidności, która w przypadku także tego odtwarzacza nie zawodzi. Jej produkty, w tym ten odtwarzacz, często należą do czołówki rankingów, dawniej szczególnie w Niemczech, ale obecnie właściwie we wszystkich krajach i w Polsce, gdzie są sprzedawane. Chociaż nie wszystkie modele były równie udane, dotyczy to także odtwarzaczy CD Accuphase. Szczególne zastrzeżenia można mieć do pierwszego zintegrowanego odtwarzacza SACD tej firmy, który grał naprawdę dobrze tylko z SACD, bo dźwięk CD odstawał w dół jakością od ceny tego urządzenia. Miałem pewien epizod z tamtym urządzeniem, ale na szczęście został zastąpiony przez opisywany tu DP-78, który okazał się tak dobry, że cieszył mnie parę lat.
Oprócz solidności i dobrego brzmienia zawsze także ceny były też wysokie. 10-20 lat temu wśród Japończyków zajmujących się produkcją urządzeń podobnych do Accuphase, myślę tu o tradycyjnych prostopadłych pudełkach, a nie o produktach egzotycznych (lampowych z jeszcze bardziej niszowych manufaktur ze srebrnym okablowaniem i transformatorami), Accuphase należał do najdroższych. Obecnie jest jeszcze kilku producentów o japońskich korzeniach, którzy produkują podobne urządzenia i nawet droższe od Accuphase.
Jeśli chodzi o DP-78, to zetknąłem się z nim pierwszy raz na CES 2006, później sam go nabyłem w Polsce i jestem w posiadaniu do dziś (mamy styczeń 2011 kiedy powstał ten tekst). Niedawno DP-78 został zastąpiony przez DP-600, ale pomimo to nadal zajmuje czołowe miejsca w rankingach w kraju i zagranicą i można go nabyć jako ex-demo.
wrażenia optyczne i jakość wykonania
Obudowa jest bardzo wysokiej jakości, duża i ciężka (ponad 18kg), front bardzo gruby ze złocistego stopu (anodowane aluminium). Boczne ścianki obudowy, wykonane prawdopodobnie z grubej stali są polakierowane na brązowawo i są błyszczące, a górna obudowa natomiast z grubej blachy, matowa i w odcieniu wpadającym w szary. Cała obudowa jest niezwykle porządnie wykonana i z wielu stron poskręcana śrubkami i sztywna. Trzeba odkręcić kilka elementów, aby się dostać do środka. Na środku, nad szufladą napędu znajduje się duży czytelny wyświetlacz koloru pomarańczowo, który nie świeci zbyt intensywnie i nie przeszkadza. Panel tylni, jest to prawdziwe  technologiczne zagłębie wyjść i wejść, od których jest on dosłownie nafaszerowany i robi to duże wrażenie i okazuje się bardzo funkcjonalne. W pudełku dostajemy też interkonekt Accuphase na wyposażeniu. Pilot duży i wygodny, metalowo-plastikowy (srebrno-złoty) obsługuje wszystkie funkcje, także te niedostępne z panelu przedniego, bo niewiele z panelu przedniego można zrobić. Jest dostępna w pilocie też funkcja indeks dla długich nagrań, które posiadają indeksowanie. Ogólnie ten pilot mimo, że solidny nie jest tak przyzwoity, jak był w poprzednim modelu DP-77 oraz w starszych modelach, gdzie cały był metalowy i solidniejszy, a tu spód mamy z czarnego plastiku. Widać nawet Accuphase szuka oszczędności.
parametry techniczne i specyfikacja

 

Odtwarzane formaty

 

 

SACD / CD / CD-R

 

 

Przetworniki DAC

 

 

6 x AD1955

 

 

Wyjście analogowe

 

 

2 pary: złocone chinch + XLR

 

 

Napięcie wyjściowe

 

 

2.5V (RCA i XLR)

 

 

Impedancja wyjściowa

 

 

50ohm

 

 

Wyjście cyfrowe optyczne

 

 

1

 

 

Wyjście cyfrowe coaxial

 

 

1

 

 

Wejście cyfrowe optyczne

 

 

2

 

 

Wejście cyfrowe coaxial

 

 

2

 

 

Pasmo przenoszenia

 

 

0.5Hz – 50kHz +0/- 3dB

 

 

Całkowite zniekształcenia harmoniczne (THD)

 

 

<0.0008%

 

 

Odstęp sygnał / szum ważony:

 

 

114db

 

 

Dynamika

 

 

110db

 

 

Separacja kanałów

 

 

108db

 

 

Wejścia cyfrowe wspierają słowa 16 – 24 bitowe

 

 

16 – 24 bit

 

 

Wejścia cyfrowe wspierają próbkowanie:

 

 

32kHz, 44.1kHz, 48kHz, 88.2kHz, 96kHz, (176.4kHz)

 

 

Cyfrowa regulacja wyjścia

 

 

-60db, 1db kroki

 

 

Pobór prądu

 

 

25W

 

 

Wymiary (W x S x G):

 

 

150 x 465 x 397mm

 

 

Waga:

 

 

18.4kg

 

Sprzęt nabyty w oficjalnej dystrybucji posiadał 2 letnią gwarancję.
Obsługa i budowa
Poziom wykonania wyznacza standardy konkurencji, która może tylko do niego dążyć, bo trudno sobie wyobrazić coś znacząco lepiej wykonanego. Mamy uporządkowane wnętrze z odseparowanymi i ekranowanymi częściami toru, gdzie część podzespołów ukryto w ekranowanych puszkach, w których zamknięto też transformatory. Centralnie umieszczony mechanizm jest przykryty metalowymi panelami i nie można się łatwo do niego dostać.
Oprócz bardzo porządnej i sztywnej obudowy, mamy pewnie działające przyciski oraz pokrętła do zmieniania ścieżek nagrania oraz zmiany wejść cyfrowych. Niewiele funkcji można obsłużyć z panelu urządzenia, a pokrętła do przerzucania ścieżek są dość kontrowersyjnym pomysłem. O ile chcesz przerzucić kilka na raz to jest to ok, ale zwykle przerzucasz do następnej ścieżki i wtedy nie jest to zbyt wygodne. Trzeba uważać aby za daleko nie „pokręcić”.
Jeśli chodzi o wejścia i wyjścia, to jest wszystko, a nawet więcej niż u innych z wysokiej półki. Mamy 2 pary, regulowanych wyjść analogowych; złocone chinche oraz XLRy, a także wyjścia cyfrowe toslink i koaksjalne i parę wejść cyfrowych, w obu tych standardach. Jest to bardzo przydatne, bo możemy podłączyć serwer z muzyką i odtwarzacz BD. Dzięki temu, że możemy wykorzystywać jako zewnętrzny przetwornik, możemy oczywiście podłączyć dowolne źródło cyfrowe, które z reguły ma gorszą sekcję przetwornika. Ja najpierw podłączyłem odtwarzacz DVD oraz magnetofon DAT Sony ES 60 i istotnie poprzez Accuphase zyskały one dźwięk urządzeń Hi END. Nie to jest jednak najważniejsze, mając ten odtwarzacz można zacząć przygodę z PC audio, nie rezygnując z odtwarzacza CD/SACD. Tak się właśnie stało w moim przypadku. Podłączyłem DP 78 do komputera-serwera, poprzez kartę dźwiękową z wyjściem cyfrowym. Wówczas eksperymentując odkryłem, że mimo iż w specyfikacji jest napisane że zwykłe wejście cyfrowe tego odtwarzacza akceptuje sygnał do 24 bitów i 96kHz, okazało się iż poprzez wejście koaksjalne odbiera on także i dekoduje 24bitowe pliki wav HRx zapisane z próbkowaniem 176.4kHz od Reference Recordings. Było to duże zaskoczenie, gdyż Accuphase poleca dodatkowe opcjonalne płyty z wejściami i wyjściami cyfrowymi, które można dokupić i zainstalować w wolnych slotach i to one mają zagwarantować przetwarzanie z zewnątrz sygnału do 24/192 oraz zapewniają wyjście cyfrowe sygnału z SACD, tzw HS-link. Jedno jest pewne, standardowo na wyjściu cyfrowym nie ma sygnału kiedy odtwarzana jest płyta SACD, to sprawdziłem. Nie wiem czy bez tego dodatkowego modułu odtwarzacz akceptuje na wejściu cyfrowym sygnał o próbkowaniu 192kHz, bo nie miałem plików wav z takim próbkowaniem. Na pewno jednak nie zostało to wejście ograniczone do specyfikowanych 96kHz, gdyż pracują i to z dużym sukcesem pliki wav 176.4kHz. Można więc dzięki DP-78 pobawić się w Hi Endowe PC audio. Prawdopodobnie specyfikowaną przepustowość do 96kHz ma tylko wejście toslink, które w wielu urządzeniach, łącznie z moją kartą dźwiękową Joli@ ma ograniczone próbkowanie właśnie do 96kHz, natomiast koaksjalne wyjście pracuje w tej karcie do 192kHz.
Odtwarzacz nie potrafi dekodować standardu HDCD, podobnie jak żaden inny Accuphase. Producent kiedyś powiedział, że nie uznaje tego standardu, bo jego odtwarzacze potrafią tak samo dobrze odtwarzać płyty oznaczone HDCD, bez instalowania dekodera tej warstwy. Jest to kontrowersyjne twierdzenie i raczej nie znajduje potwierdzenia w testach odsłuchowych dobrych płyt HDCD. Podobnie jak stosowanie regulacji cyfrowej i podłączanie odtwarzacza bezpośrednio do końcówek mocy, zamiast poprzez dobry preamp. Jeśli chodzi właśnie o to cyfrowo regulowane wyjście analogowe i polecaną przez producenta możliwość podłączenia bezpośrednio do końcówki mocy, to mimo przyjaznej impedancji wyjściowej ja osobiście nie polecam tej opcji, bo po prostu z dobrym preampem gra wyraźnie lepiej. Jednak jest to przydatna funkcja, można np. sprawdzić czy preamp ma jeszcze dobre lampy, czy nie ucina wysokich tonów z powodu ich wypalenia. Słuch się w długim horyzoncie adaptuje do tego, że jest stopniowo coraz mniej wysokich tonów w związku z wypalaniem się lamp i przez dłuższy czas, czasem kilka tygodni, można się nie zorientować. Warto więc mieć możliwość porównania z pominięciem lampowego preampu.
Sygnał cyfrowy w odtwarzaczu trafia do 6 przetworników C/A Analog Device AD1955 24/192. Cała filozofia przetwornika w tym modelu została nazwana MDS++ D/A Converter i jest to nowe rozwiązanie w firnie Accuphase, pierwszy raz zastosowane w tym właśnie modelu.
Mechanizm to SACD Sony. Odtwarzacz czyta płyty CD-R z nagrywarek i obsługuje CD Text. Jest funkcja dimmer z 4 stopniami regulacji wyświetlacza. Jest także oczywiście gniazdo zasilające umożliwiające aplikowanie audiofilskiej sieciówki.
Brzmienie
Testowałem ten odtwarzacz przez ok. 3 lata, więc wiem o nim wszystko. Gram na wstęgach magnetostatycznych, które mają niesamowitą detaliczność i barwy, niedostępne dla głośników dynamicznych, więc słychać na nich wszystko. Najważniejszą i najbardziej wyraźną cechą tego odtwarzacza jest bardzo analogowy i spokojny charakter brzmienia. Odtwarzacz jest łaskawy dla gorzej zrealizowanych płyt, które nie kłują w uszy. Nie jest więc konieczna wymiana całej kolekcji płyt na wersje audiofilskie, bo większość płyt, nawet ze zwykłym POP brzmi dobrze. Odtwarzacz potrafi korygować niedostatki kiepskich nagrań, tworząc z nich sprytną fasadę analogowości. Co jest wielkim plusem, gdyż dobre i wybitne płyty brzmią dobrze i wybitnie, a po prostu kiepskie nagrania dają się odtwarzać bez kłucia w uszy, znanego z innym źródeł cyfrowych, na których można słuchać wyłącznie wyśmienicie zrealizowanych nagrań, gdyż reszta jest niestrawna.
Góra i średnica są bardzo analogowe w brzmieniu i niewiarygodnie czyste, bez cienia granulacji, czy szorstkości lub jaskrawości, ale i bardzo detaliczne. Jednak nie jest to taka ultra detaliczność, znana z innych urządzeń – zarówno tańszych i droższych. Accuphase jest detaliczny i wysokorozdzielczy (trochę bardziej na płytach SACD), ale też jest taki ugrzeczniony ten dźwięk i jakby zaokrąglony. Tą sztuczką właśnie Accuphase osiągnął ten analogowy charakter brzmienia, który jest zbliżony do dobrego gramofonu (szczególnie po podłączeniu odpowiednią sieciówką, w którą warto zainwestować). Ten charakter brzmienia powoduje, iż Accuphase ma bardzo dobre wokale, jedne z najlepszych jakie słyszałem z cyfrowego źródła, z dużą domieszką prawdziwej „ludzkiej” barwy i obecności, nie wycina alikwotów wokali (harmonicznych – pozytywnych wibracji).
Jeśli chodzi o przestrzeń oraz tzw „powietrze”, to słychać najmniejsze szelesty wysokich tonów w oddali, ale jest to tak gładko podane, jakby trochę wyokrąglone – czasem/rzadko brakuje przez to „powietrza”. W aspektach głębi, trójwymiarowości/holograficzności w czasie kiedy został wprowadzony DP-78 (2006) prawie nie miał sobie równych wśród odtwarzaczy zintegrowanych, konkurentami mogły być dobre przetworniki. Jedynie dobre płyty HDCD odtwarzane na starych procesorach Sonic Frontiers P3+T3 lub SFD2mkII brzmiały lepiej w aspekcie głębi, trójwymiarowości i generowaniu dalekich planów.
Obecnie poczułem jednak różnicę, że detaliczność może być bardziej dosłowna od tej oferowanej przez Accuphase DP-78, kiedy podłączyłem Berkeley Audio Design DAC Alpha, który ma więcej do powiedzenia w aspekcie detalu i nie wyokrągla brzmienia, aby osiągnąć analogowe charakter brzmienia, mimo że jest analogowy w brzmieniu.
To wszystko ma też znaczenie w zależności czy słuchasz z lampami, czy z tranzystorami, bo Accuphase w brzmieniu góry i średnicy jest jakby kolejnym lampowym ogniwem od strony brzmienia. Także z tranzystorowymi systemami może to być bardzo korzystna cecha – to spokojne brzmienie DP-78. Ja osobiście wolę lampowe preampy i końcówki mocy, choć lubię też wzmacniacze tranzystorowe single ended (Pathos, Pass, Blue Circle BC2).
Jeśli chodzi o tzw. natychmiastowość transjentów i atak, to nie ma problemów z szybkością, wszystko się dzieje o czasie. Sam atak np. tutti mógłby być u DP-78 jednak bardziej dosłowny, bo efekt analogowego ugrzecznienia brzmienia trochę za bardzo uspakaja także atak tutti, czy perkusji.
Bas nie jest prezentowany przez ten odtwarzacz w sposób atomowy, tzn nie schodzi ekstremalnie nisko z zachowaniem konturu, ale wszystkie jego odcienie są obecne. Można zaobserwować pewne uprzywilejowanie midbasu, które dodaje masy, tłustości na chórach, organach, co jest dośc przyjemne, a po przesiadce na inne źródło może trochę tego brakować, a brzmienie wydawać się chudym.
Osobiście brakuje mi dekodera HDCD, bo niestety płyty zapisane w tym standardzie mogą brzmieć lepiej, niż to co pokazuje z nimi Accuphase.
Polecam sieciówkę Velum BlueS, która wyraźnie poprawia dźwięk tego odtwarzacza, czyniąc wokale jeszcze bardziej zbliżonymi do gramofonu analogowego.
Dobrze też brzmi ze srebrnymi interkonektami, np. Purist Audio Design Colossus rev A, których używam, a to dlatego że brzmienia tego odtwarzacza jest łagodne i srebrny kabel dobrze się komponuje.

Testowany i nagradzany

 

W Polsce testowany przez
HIFI Muzyka IV/2007 i zakwalifikowany do Hi Endu jako „kapitalny odtwarzacz”
Audio Video VII-VIII/2006 – zakwalifikowany do kategorii A – „łagodny dźwięk o dużej rozdzielczości już na płytach CD, na materiale SACD super!”
niemiecki AUDIO IX/2006 ocena „referenzklasse 130 puktów” „Derzeit bester CD-Spieler mit Zusatznutzen Stereo-SACD.“ – „dotychczas najlepszy odtwarzacz CD, dodatkowo ze stereo SACD”
niemiecki STEREO III/2006 ocena cena/jakość (CD / SACD): 95% / 96%cena/brzmienia: 3*** „sehr gut“ bardzo dobry
niemiecki image hifi III/2006 – bez oceny końcowej
włoski Audio Review IV/2006
 
 
Podsumowanie
Referencyjny odtwarzacz, znakomicie i kosztownie zbudowany, o bardzo analogowym i zarazem łagodnym brzmieniu. Łaskawy dla gorzej zrealizowanych płyt. Znakomita funkcja wejść cyfrowych akceptujących sygnały HD nawet 176.4kHz z serwerów muzycznych, także może służyć jako Hi Endowy przetwornik w systemie PC audio, będąc jednocześnie odtwarzaczem SACD, co czyni go wyśmienitym i uniwersalnym źródłem dźwięku. Polecam, można grać na nim kilka lat, jednak cena jest wysoka.
Za ile można kupić
Został zastąpiony przez DP-600, ale pomimo to nadal zajmuje czołowe miejsca w rankingach w kraju oraz zagranicą i można go nabyć jako ex-demo.
W zależności od czasu i miejsca dystrybucji w Polsce kosztował 33000-36000zł. W USA 7000$, w Niemczech 9000EUR.

PC Audio, DAC, Hi-End historia, DIY kolumny loudspeakers