Kolumny 2x SS 18W8546 + Dynaudio Esotec D260

Najnowsze kolumny, które powstały w sierpniu 2018. Inspiracją do nich były (starodawne już nieco) konstrukcje Danlavy SC III, zastosowałem jednak znacznie lepsze głośniki niż Vifa w oryginałach, ale pozostałe pryncypia zostały utrzymane (zwrotnica 1 rzędu, cofnięty o 3cm głośnik wysokotonowy we wgłębieniu wyłożonym filcem, tunel BR do dołu). Obudowy do nich zostały zamówione już rok wcześniej, ale musiały się odstać zanim nie złożyłem kolumn.

Rok temu kupiłem od Andrzeja Kisiela też ostatni zapas 4szt kevlarowych 18 Scan Speak, które niestety są już niedostępne. Są to rewelacyjne głośniki, które uważam za najlepszą 18 tej firmy, przerastającą nasyceniem i barwnością papierowe i węglowe (nieco znudzone) konstrukcje.

Długo nie mogłem się zdecydować jaki głośnik wysokotonowy zastosować. Projekt był dostosowany do Scan Speak Revelator 99000, ale wahałem się jeszcze pomiędzy Dynaudio Esotar T330, a Esotec D260 i ostatecznie jest Esotec D260, który ma nominalnie 90db, czyli tyle ile ma cała konstrukcja i nie potrzeba dawać w szereg opornika, co jest zaletą. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zastosować Reveletor 99000, ale wówczas konieczny jest układ L-C-R (64uF, 1,7mH, 6.5ohm), do wygładzenia wysokiej wartości rezonansu ok 32ohm, no i nieco inne wartości elementów. Można także zamiast niedostępnych kevlarów zastosować „znudzony” węglowy 18W 8545, wówczas można spróbować bez modyfikacji zwrotnicy podjąć taką próbę, w razie potrzebny można modyfikować cewkę 1,69mh w dół lub górę, ale nieznacznie max 0,1mH.

Obudowa jest wielka i bardzo ciężka. Ma 120cm całkowitej wysokości, 30cm szerokości i 33cm głębokości. Stoi na podstawie, która jest nieco większa, o wymiarach 36cm x 39cm. Mimo dużych rozmiarów pudła ma jedynie ok 35l pojemności, gdyż ścianki mają po 6cm grubości i dlatego pudła są tak duże i bardzo ciężkie (kilkadziesiąt kg). Port BR, który jest od spodu ma średnicę 7cm i długość 30cm. Kolumny najlepiej brzmią z odległości 250-300cm, do jakiej zostały dostrojone. Charakterystyka jest liniowa w miejscu odsłuchu (u mnie 280cm odległość ucha od głośników). Rezystor 9ohm oprócz linearyzacji impedancji głośnika wysokotonowego pełni rolę tłumika. Kolumny są wrażliwe na ustawienie, ale bardzo detaliczne i łatwo obnażają słabości wzmacniacza, czy źródła, więc potrzeba wzmacniacza wysokiej klasy i neutralnego lub ciepłego (może lampowego z dobrze kontrolowanym basem), a okablowanie raczej dobra miedź niż srebro, ale trzeba dobrać to do swojego toru. Unikać jazgotliwie, ostro brzmiących, syczących elementów toru, bo Dynaudio Esotec bezlitośnie je obnaży. Duża moc nie jest konieczna bo kolumny maja 90db (raczej nawet 90.5), także i 20W wzmacniacz tranzystorowy w klasie A sobie poradzi lub 7-15W lampowy. U mnie swobodnie hula 7.5W trioda SE Audio Note Empress i jest naprawdę głośno.

Brzmienie

Prawdziwy high-end z najwyższej półki, oczywiście są to kolumny dwudrożne, ale mają silny bas, który schodzi nisko z odpowiednim wzmacniaczem. Mimo silnego basu brzmienie jest raczej jasne niż ciężkie i jest bardzo czyste, uporządkowane, z bardzo dużą głębią. Góra jest bardzo detaliczna, ale bez szorstkich naleciałości, jak na bardzo dobry głośnik Dynaudio przystało. Średnica bardzo żywa i dźwięczna oraz zróżnicowana (to brzmienie kewlaru, a nie pastelowe, przydymione jak z papierowych głośników lub węglowych), a do tego jest detaliczna. Jeśli chodzi o aspekty metafizyczne to prezentacja jest bardzo namacalna, wilgotna i obecna, z rozdrganym powietrzem i alikwotami, raczej z tyłu za kolumnami, a nie przed kolumnami.

prototypowa zwrotnica na wierzchu, łatwo dokonywać korekt dzięki temu

 

 

 

zwrotnica schemat

pomiar programem Holmi z odległości 280cm, do jakiej zostały dostrojone  (tak ich słucham)

 

oryginalne Dunlavy SC III

PC Audio, DAC, Hi-End historia, DIY kolumny loudspeakers